W kwietniu 1940 roku Błochin zabrał się do pracy ze znajomością rzeczy. Zawsze był twardy, ale wtedy, w piwnicach czteropiętrowego budynku NKWD przy ul. Sowieckiej 2 w Kalininie (dziś: Twer), dokąd przywożono Polaków z Ostaszkowa i skąd 1/4
wywożono ich zwłoki, zaczął się męczyć. Rozstrzelał pierwszej nocy 330 ludzi, przeważnie funkcjonariuszy policji i oficerów Korpusu Ochrony Pogranicza oraz wywiadu. Po kilku dniach napisał raport, aby dostarczano z Ostaszkowa mniejsze transporty, bo „nie wyrabia”. 2/4
Dlatego ustanowił dzienną normę – 250 ludzi ,każda noc po ,,pracy " kończyła się pijaństwem. Zażyczył sobie, żeby wódkę przysyłano całymi skrzynkami. Kiedy wszyscy jeńcy z Ostaszkowa – ponad 6300 osób – zostali już unicestwieni, 3/4
urządził pożegnalną libację dla zbrodniarzy. Beria przyznał całej ekipie nagrody pieniężne „za wykonanie zadania specjalnego”
4/4
4/4
جاري تحميل الاقتراحات...